W ramach drugiej edycji IMI, która wystartowała w 2014 roku, prowadzonych jest ponad 50 sub-projektów badawczych, w których poszukuje się m. in. potencjalnych kandydatów na leki w chorobach immunologicznych czy neurodegeneracyjnych oraz nowych markerów diagnostycznych.
Na modelu współpracy, który promuje IMI każdy może skorzystać – firmy oraz przemysł otrzymują innowacyjny know-how i pomysły na nowoczesne terapie, zaś sektor publiczny, zwłaszcza naukowcy uniwersyteccy i instytuty badawcze, dostęp do zaawansowanych technologii i możliwość praktycznego zastosowania osiągnięć własnej pracy naukowej.
Statystyki opisujące wykorzystanie funduszy dostępnych z IMI przez podmioty z Polski, zarówno z sektora publicznego jak i spośród prywatnych przedsiębiorców, niestety nie są budujące. Co gorsze, sytuacja ta jest podobna w prawie wszystkich krajach Europy środkowowschodniej. Dane nieubłaganie wskazują na to iż m.in. Polska, Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa czy Estonia, nie wykorzystują w pełni możliwości jakie daje IMI.
Już w styczniu ruszy 12. Call for Proposal czyli zaproszenie do składania aplikacji o włączenie do realizacji danego projektu realizowanego w ramach IMI. Liczba aplikacji składanych jak dotąd przez polskie instytucje lub przedsiębiorstwa jest niemal 6-krotnie niższa niż w Hiszpanii, a to kraj o podobnym potencjale ludnościowym spośród krajów „starej Unii”. Według stanu na maj 2015, zaledwie 11% składanych aplikacji (6 z 59) zakończyło się sukcesem. Jest to wynik, który odbiega od średniej europejskiej. Dodatkowo udział firm z sektora małych i średnich przedsiębiorstw był u nas zdecydowanie niższy niż w innych krajach. Do tej pory beneficjenci IMI otrzymali już 1,78 mld euro.
Polsce oraz krajom Europy Środkowej i Wschodniej wciąż bardzo trudno jest rywalizować w obszarze innowacyjności z krajami „starej Unii”. Tam kultura innowacji pielęgnowana jest dłużej, a doświadczenie i wypracowane dobre praktyki pozwalają czerpać z niej realne korzyści. Już w zeszłym roku podczas Polskiego Kongresu Gospodarczego dokładnie przeanalizowano wyzwania, które w Polsce stoją na drodze do efektywnej współpracy środowiska biznesu z nauką i zaproponowano pakiet zmian systemowych oraz prawnych. Jednak oprócz stworzenia przyjaznych warunków legislacyjnych potrzebna jest także ewolucja nastawienia do współpracy, zarówno reprezentantów biznesu jak i świata akademickiego.
Na szczęście w tym aspekcie widać pozytywne zmiany. Naukowcy stają się coraz bardziej otwarci na kooperację z przedsiębiorcami i - co ważne - widzą w niej realne szanse na rozwój. Przedsiębiorcy natomiast rozumieją, że bez pomocy naukowców nie są w stanie rozwikłać wielu kwestii w prawdziwie nowatorskich projektach. Wciąż zapewne nietrudno o negatywny przykład nastawienia do współpracy zarówno na polskich uczelniach jak i wśród polskich przedsiębiorców. Cieszy jednak, że nasza środkowoeuropejska kultura innowacji ewoluuje w dobrym kierunku.
Mądrze opracowywane i wdrażane innowacje przekładają się na wzrost gospodarczy. Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości nowoczesnej, opartej na wiedzy gospodarki. Wierzę, że 6 dotychczasowych polskich aplikacji przyjętych do projektu IMI dopiero przetarło szlak dla następnych, a z każdym kolejnym Call for Proposal liczba aplikacji składanych przez konsorcja zrzeszające podmioty z Polski będzie wzrastać.
